Od kiedy z nami współpracujesz?
01.06.2013

Jakie było Twoje pierwsze stanowisko w Clearcode?
Python Developer

Jakie jest Twoje obecne stanowisko?
Tech Lead

Przez jakiś czas pełniłeś rolę Project Managera w swoim zespole, jednak zrezygnowałeś z niej na rzecz funkcji Tech Leada. Skąd taka decyzja?
Wcześniejszy PM, rezygnując z współpracy, zasugerował dwie osoby na swoje następstwo – mnie i naszego wcześniejszego Tech Leada. Kolega nie miał ochoty przejąć stanowiska, a ja stwierdziłem, że warto spróbować. Nawet udało mi się uspokoić trochę sytuację w zespole i z klientem. Cały czas jednak ciągnęła mnie część techniczna, to było bardziej atrakcyjne dla mnie niż obowiązki PMa. W międzyczasie urodził mi się syn. Doszedłem do wniosku, że chciałbym skupić się jedynie na części technicznej mojej pracy i mieć więcej energii w domu.

Z jakimi wyzwaniami mierzysz się na co dzień w swojej pracy?
Pomagam zespołowi podejmować decyzje. Uważam, że podejmowanie decyzji za kogoś to niezbyt dobry pomysł, natomiast pomoc w dojściu do odpowiednich wniosków, czy do podjęcia finalnej decyzji to kierunek, który pozwala wzrosnąć zespołowi i jego poszczególnym członkom.
Chociaż i tak największym wyzwaniem w mojej pracy jest przyjście i wyjście w rozsądnych porach, żeby jeszcze zdążyć do domu do dzieci (śmiech)

Jesteś współautorem jednego z najbardziej nietypowych Pet Projectów w firmie – tworzycie software i hardware do obsługi kolejki. Powiedz, czym jest dla Ciebie sama idea i dlaczego zdecydowaliście się wykorzystać ją akurat w ten sposób?
Pet Projecty to przede wszystkim odskocznia od tego, czym się aktualnie zajmuję. Fajnie jest wyjść trochę poza swoją strefę komfortu i poznać coś nowego.
Myślę, że to jest potrzebne, chociażby po to, żeby sobie odsapnąć i nawet niekoniecznie robić jakiś konkretny projekt, ale siąść i poczytać coś technicznego. Może to nawet być coś w kierunku projektu, co aktualnie wykorzystujemy – nie zawsze jest czas w ciągu sprintu, żeby w spokoju przeczytać dokumentację. To mógłby być ten czas, żeby przeczytać dokumentację, znaleźć jakieś ciekawostki.

Pomysł na kolejkę mamy taki, żeby odtworzyć własnoręcznie dekodery sygnałów, które po torach idą do kolejek i poszczególne kolejki wprawiają w ruch lub pozwolą wywołać inne funkcje na poszczególnych składach – np. zapalić światła, wydać dźwięk.

Nigdy nie byłem z elektroniką tak za pan brat, zresztą nadal to jest troszkę czarna magia, ale udało się tutaj kilka osób zachęcić do tego pet projectu. I początkowa integracja jest z projektem, tak aby kolejka zaczęła jeździć kiedy jest deploy. Ponieważ składy, które zdobyliśmy są analogowe, przy okazji pracujemy nad ucyfrowieniem ich. Wymaga to od nas zapoznania się ze standardem komunikacji, istniejącymi rozwiązaniami i trochę reverse engineeringu. Dzięki temu będziemy mogli puszczać po torach wiele pociągów w różnych kierunkach z różnymi prędkościami
Jest też plan, żeby zrobić centralną magistralę dookoła biura i ewentualnie z bocznicami do pokojów. Mógłby jeździć np. pociąg urodzinowy i wozić cukierki :). Podobnie jak w Pradze jest knajpka gdzie kolejka w większej skali rozwozi kufle z piwem.


Czy ta historia Cię zainteresowała?

Mamy więcej!